A więc jest :)
Długo czekaliśmy na ten dzień.
Rozpoczynamy nowy rok 2014, nowy etap naszego życia.
Ja mam zamiar wykorzystać ten czas na spełnianie marzeń.
A wy?
*
Sylwester uważam za bardzo udany.
Przez sesje zdjęciową z koleżanką nie zdążyłyśmy na odliczanie :)
Ale potem przywitałyśmy nowy rok hucznie z Picolo :)
Aż dwie butelki :)
Spać też nie mogłyśmy, bo miałam napad śmiechawki :)
Na dodatek oglądałyśmy "Dzień żywych trupów" i nie mogłyśmy spać.
(nie polecam tego oglądać samemu :) )
Zasnęłyśmy o 4 nad ranem, a mój brat zdarł nas z łóżek o 9.
Mimo to było cudownie.